Skip to main content

Polska potrzebuje rąk do pracy, ale obowiązkowo z ubezpieczeniem zdrowotnym

Profile picture for user Angelina Sielewicz
cudzoziemcy, prawo, Białoruś, wykwalifikowani pracownicy, ubezpieczenie zdrowotne

W grudniu znowelizowano ustawę o cudzoziemcach. Wprowadziła ona kilka istotnych zmian. Z punktu widzenia imigrantów najważniejsze są dwie z nich.

Po pierwsze – cudzoziemiec musi udowodnić, że podczas pobytu w Polsce będzie objęty prywatnym ubezpieczeniem zdrowotnym. Jeśli zdobędzie pracę i podpisze umowę o pracę, naturalnie to jego pracodawca będzie płacił za niego ZUS. Ale trzeba to wykazać. Gdy zaś cudzoziemiec przybywa tylko na chwilę, na wizie, również musi być ubezpieczony. Od tej zasady wyjątków nie ma. 

Druga kwestia to – uwaga – Polska rozpoczyna drenaż mózgów z Białorusi. Ale nie tylko. Po pracownikach fizycznych, których przyjęliśmy rekordową liczbę w ostatnich latach, nadchodzi pora na specjalistów. Przedstawiciele zawodów medycznych oraz z branży nowych technologii są więcej niż mile u nas widziani. A to dlatego, że okazują się niezwykle potrzebni. Nie muszą więc posiadać zezwolenia na pracę, aby ją podjąć.

Ci ostatni specjaliści (IT) mogą do nas bezproblemowo przybywać z terenu Białorusi, w której sytuacja polityczna od miesięcy jest nieciekawa. Potrzebujemy ich jak powietrza, a jednocześnie przy okazji pomagamy ofiarom białoruskiego reżimu. Sytuacja win-win. Takie osoby otrzymają wizę z adnotacją Poland. Business Harbour. Również cudzoziemcy z wizami humanitarnymi (a więc ponownie Białoruś) mogą u nas podejmować pracę bez zezwolenia.

Zatem w powyższej kwestii (zezwolenie na pracę) już nie musimy pomagać obywatelom tego kraju, ale w innych – jak najbardziej – zapraszamy do nas!

Zdjęcie: unsplash.com